Tag: Nowa Huta

Zacny chodnik

Nowa Huta obchodzi właśnie swoje siedemdziesiąte urodziny, całe lato pełne jest imprez mniej i bardziej oficjalnych, tych podniosłych i tych rozrywkowych. Hucznemu świętowaniu nie będzie końca. Rada Miasta uhonoruje budowniczych Nowej Huty, póki jeszcze niektórzy z nich żyją. Nad Zalewem mamy się wreszcie doczekać otwarcia tężni solankowej, zresztą nie będzie to jedyna nowohucka tężnia. Proste wyrazy hołdu, mam nadzieję, że nie pod wpływem środków halucynogennych, jakiś ziomek z osiedla złożył naszej kostce brukowej. To naprawdę miłe i świadczy o wielkiej wrażliwości, obyśmy wszyscy pochylali się nad naszą wspólną lokalną ojczyzną z takim szacunkiem.

Brudne okna w Bieńczycach

Jak widać na poniższym zdjęciu, mam brudne okna, a w dodatku przeżywam właśnie inwazję mrówek. Ale, jakby się skupić na tym, co jest na pierwszym planie, widać jeszcze, że Kraków to miasto nowoczesne i otwarte, Nowa Huta jest wymarzonym miejscem do mieszkania, pracy czy rozrywki, a Bieńczyce są zielone i piękne. Aż chce się żyć.

Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie szukał dziury w całym i nie zastanawiał się nad tym, czy na znaku nie ma błędu. „Całowanie dozwolone do 3 minuty” czy „całowanie dozwolone do 3 minut”?

Łacina w Nowej Hucie

Stereotyp nowohuckiego tubylca młodego pokolenia jako prostaczka na dopalaczach jest bardzo krzywdzący. Kolejny dowód znalazłem w samym centrum Nowej Huty na murze w jednej z bram. Czy u Was w okolicy młodzież wyznaje sobie miłość w języku Cycerona? W Nowej Hucie owszem. Po przeciwnej stronie ulicy, na wprost bramy, w której zrobiłem to zdjęcie, znajduje się magiczny portal, którym Basia przenosi się do Paryża.

Ten wpis to odświeżany kotlet sprzed ponad roku. A to dlatego, że nowohucki Romeo chyba nie trafił w gusta mieszkańców bloku Osiedle Szkolne 35, więc próbowano go już dwukrotnie zamalować. Ale on się nie poddaje. On nadal kocha. Nadal wyznaje miłość po łacinie w samym środku Nowej Huty. Zdjęcie powyżej z lipca 2017. Zdjęcie poniżej z dzisiaj.

IMG_20181102_160913

Kruszynce szczerze zazdroszczę. Mnie chyba nikt aż tak nie kocha… A jeśli nawet ktoś mnie odrobinę kocha, to nie umie tego tak pięknie wyrazić po łacinie.

Mąż na godziny

Latem polecałem tu na blogu reklamujących się ze swoimi usługami w Nowej Hucie pomysłowych przedsiębiorców, oferujących między innymi mycie okien i prasowanie.

Ale oferta, na jaką wpadłem dzisiaj idąc do pracy, jest zaprawdę nietuzinkowa. „Mąż na godziny” zrezygnował z utrzymywania reklamowanej na swoim samochodzie strony internetowej, ale z ogłoszeń na różnych portalach wynika, że mąż służy głównie do drobnych napraw hydraulicznych, elektrycznych i prac remontowych (zupełnie nie rozumiem, czemu te wesela takie huczne ludzie wyprawiają, skoro tylko o to chodzi).

Jak widać na zdjęciu, obecnie „mąż na godziny” wykańcza symbol mojej tęsknoty za trzecim, a za kilka tygodni już czwartym rokiem informatyki stosowanej (zaczęto go budować, gdy skończyliśmy lektorat).

IMG_20180907_074052

Czyste okna na Nową Hutę

Kolejny wpis zawierający lokowanie produktu, a raczej usługi, po niedawnym wpisie o prasowaniu. Przedsiębiorczy mieszkańcy Nowej Huty zrobią za ciebie wszystko, czego nie lubisz robić. Nie ma granic pomysłowości drobnych przedsiębiorców na moim osiedlu…

Tylko że w tym sloganie powinno chyba być „okna czyste jak kryształ”, bo inaczej to wychodzi na to, że kryształ ma jakieś okna (w dodatku czyste).

Milicja w Nowej Hucie

Obywatele protestują, że jedynie słuszna partia przywraca w Polsce komunizm. A tymczasem to jest po prostu porządkowanie rzeczywistości. Po nowohuckim zalewie milicja, napędzana mięśniami obywateli, krąży od lat nieustannie. Każdy z nas może iść nad zalew i pokrążyć po jego powierzchni w milicyjnym rowerze wodnym…

IMG_20180715_124650688

IMG_20180715_123955802

Jim Carrey i maturzyści

Jeżeli – jako maturzysta lub maturzystka z województwa małopolskiego, podkarpackiego lub lubelskiego – przyjeżdżasz dokonać tak zwanego wglądu, czyli obejrzeć swoją ocenioną pracę maturalną w Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Krakowie, zastanów się dwa razy, zanim wyrazisz zdziwienie, że miejsce, w którym udostępnia się prace do wglądu maturzystom jest ponurą ruderą i że do wynajętej sali trzeba przejść przez dziedziniec szkoły, którą postrzegasz jako ruinę.
W rzeczywistości kompleks ten znajduje się w ścisłym centrum Nowej Huty i wraz z otaczającymi go budynkami stanowi prawdziwą architektoniczną perełkę o unikatowym w skali światowej charakterze. Zdjęcia okolicy z czasów świetności, wraz z ciekawymi komentarzami i inspirującymi faktami, obejrzysz podczas spaceru wokół pobliskiego Zalewu.
A jeśli cię to nie przekona, idź do kina na mroczny kryminał z Nową Hutą w tle, „Dark Crimes” z Jimem Carreyem, Christophem Waltzem, Charlotte Gainsbourg, Robertem Więckiewiczem i Agatą Kuleszą w rolach głównych. Budynek Zespołu Szkół Mechanicznych Numer 3 wystąpił w tym filmie w roli komisariatu policji i zagrał swoją rolę równie dobrze, jak gwiazdy światowego i polskiego kina.
W poniższym filmie trzydziesta czwarta sekunda.

Relikt restaurowany

Od paru znajomych – wszystkich zbyt młodych, by pamiętać Polskę Ludową – dostałem ostatnio kilka zdjęć i filmów, w których wzdychali nad reliktami PRL-u. Zastawą stołową, grą planszową, meblami, starym telewizorem.
Od dwóch lat intensywnie pracujemy nad restauracją PRL-u w naszej ojczyźnie i zaszliśmy już w tym tak daleko, że czasem wydaje mi się, że nie wrócimy już na drogę obraną w 1989 roku. Co ciekawe, są jednak w Nowej Hucie miejsca, które ostały się nieprzerwanie od Polski Ludowej aż do teraz i nie zniknęły w słusznie minionych latach, gdy wrogowie i zdrajcy narodu próbowali Polskę włączyć w cywilizację Zachodu. Na przykład takie kultowe miejsce, które ostatnio zyskało nowe schody, i które cieszy się nieprzerwaną popularnością nie tylko emerytów i rencistów, ale także łatwo tam spotkać całe wycieczki Anglików i Amerykanów, zwiedzających najciekawsze miejsca w Krakowie.

Powiedzcie sami, gdzie jeszcze można w menu znaleźć pozycje takie, jak chleb z masłem, albo gdzie jeszcze ceny są tak misternie precyzyjne, że nie sposób sobie wyobrazić, by Narodowy Bank Polski przestał emitować monety jednogroszowe?

Na ludzi

Z wiekiem coraz bardziej patrzę pod nogi zamiast przed siebie. Zacząłem w związku z tym zauważać rzeczy, które na chodnikach są już od bardzo dawna, a dotąd ich nie dostrzegałem… A były w nich stawiane tak poważne pytania…

Boniecki bez cenzury

Pod niektórymi kościołami w Nowej Hucie pojawiły się na chodnikach napisy, które żywcem przypominają te „Telewizja kłamie” ze stanu wojennego, odświeżone przez graficiarzy z VIII kadencji Sejmu w wersji „TVP kłamie” lub „TV Publiczna kłamie”.
Kościołowi z przykrością trzeba przyznać, że chociaż w latach osiemdziesiątych miał olbrzymi autorytet jako instytucja, która stanęła w obronie praw i wolności, współcześnie zagalopował się tak bardzo w ich zwalczaniu, w walce o dobra doczesne oraz w szerzeniu nienawiści, że nawet opamiętanie części hierarchów w ostatnich miesiącach nieprędko (o ile kiedykolwiek) zaowocuje przywróceniem dawnego autorytetu.

Następna strona »