Tag: Północ

Otwartość

Współczesnemu światu i ludzkości, w dobie globalizacji, otwartość jest potrzebna jak nigdy dotąd. Tymczasem na wigilijnym spacerze po częstochowskiej dzielnicy Północ trafiłem na baner chwalący się tym, że reklamodawca jest otwarty w niedzielę. Jakie to smutne. Bądźmy otwarci we wszystkie dni tygodnia, od poniedziałku do niedzieli włącznie. Wyciągajmy do siebie ręce, słuchajmy się wzajemnie i w ogóle czyńmy tak, by ten świat był lepszy. O każdej porze dnia, przez cały rok, przez całe nasze życie.

20191224_121403

Mem z PRL-u

Mem z czasów, kiedy nie było jeszcze internetu.
Dotąd spotykałem go zawsze w pozytywnym kontekście i wydawało mi się, że stanowi zawsze coś w rodzaju pochwały (albo przechwałki). Ale dzisiaj przyszło mi do głowy, że w innych sytuacjach może też wyrażać groźbę.

Audi barbarzyństwo

Że coś takiego można zrobić człowiekowi, to jeszcze się czasem da wytłumaczyć. Ale żeby coś takiego zrobić Audi 80? I żebym ja to musiał oglądać z balkonu, ilekroć tam wyjdę? To mi odbiera ochotę do spożywania kawy na balkonie…

Sylwester filozofów

W lasku przy pętli autobusowej na moim osiedlu funkcjonuje nadal coś na kształt Akademii Platona. Panowie, popijając trunki w małych buteleczkach, zakupione w małym markecie po drugiej stronie ulicy, oddają się uczonym dyskusjom. Pamiętam, że – przechodząc kiedyś nieopodal z psem – byłem pod wrażeniem ich dyskusji o przyczynach katastrofy smoleńskiej i wydawało mi się, że są specjalistami wysokiej klasy, w żadnym stopniu nie ustępującymi poziomem wiedzy członkom niektórych komisji parlamentarnych zajmujących się tą sprawą, pokazywanych i komentowanych nieustannie w ogólnopolskich mediach. Wystarczy też sięgnąć do dzieł Platona, Arystotelesa czy Sokratesa, by ponad wszelką wątpliwość stwierdzić, że znajomość fizyki, chemii i geografii u tych współczesnych filozofów jest nieporównanie lepsza.
Dzisiaj, widząc na każdym osiedlowym trawniku pogorzelisko po nocnym festiwalu sztucznych ogni, tony potłuczonych butelek i innych, bliżej niezidentyfikowanych śmieci, byłem pod wrażeniem widząc, że filozofowie z lasku na moim osiedlu są nie tylko osobami uczonymi, ale i kulturalnymi. Ich akademia w Nowy Rok rano okazała się istną oazą czystości i porządku, a pozostałości po sylwestrowej sesji starannie pozbierano i zawieszono w worku na drzewie.