Mówisz, masz, czyli o zakazanym wyrazie od Darka

Jedna z podstron tego blogu mówi o błędach w wymowie popełnianych przez informatyków i do gromadzenia zawartości tej strony zainspirowała mnie przygoda Mateusza, dzisiaj już inżyniera, którego koledzy z roku za moment będą bronić dyplomy magisterskie, z wyrazem Skype. Tylko że od tamtej pory wiele się zmieniło i dzisiaj ta lista rozrasta się nieustannie nie dlatego, że ja sam do niej dodaję kolejne wyrazy, ale dlatego, że byli (a bywa, że i obecni) studenci przysyłają mi sugestie, że czegoś na niej brakuje. Tak jak to ostatnio zrobił Darek.

Oczywiście, mówisz, masz. Treść podstrony została zaktualizowana. Interfejs Programowania Aplikacji, czyli API, to po angielsku Application Programming Interface. Pozwala on na komunikowanie się aplikacji między sobą i z systemem. Po polsku skrót wygląda tak przyjaźnie, że przyjęło się go czytać tak, jakby był wyrazem. Należy wiedzieć, że po angielsku skrót ten literuje się jako trzy oddzielne litery, nie należy więc mówić RP (tak by w brytyjskim angielskim wyglądał zapis tego, jak czytamy ten skrót po polsku), ale API, czyli [eɪ, piː, aɪ].

Oprócz listy rażących błędów w wymowie, jakie zdarza się popełniać informatykom, na blogu jest także lista wyrazów, których wymowa niepotrzebnie budzi w nich kontrowersje, oraz lista brzydkich wyrazów, których nie powinni używać. Jest też podstrona o błędach popełnianych przez matematyków i inżynierów w ogóle. A także o tym, czym inżynierowie niepotrzebnie się przejmują.

Automobile

Mamy na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej nowy kierunek studiów – pojazdy samochodowe. Nie żeby treści programowe tego kierunku były całkowitą nowością, diagnostyka, projektowanie i konstrukcja samochodów były dotąd obecne na specjalizacjach takich kierunków, jak mechanika i budowa maszyn, transport, a także inżynieria wzornictwa przemysłowego. Ale od teraz to niezależny kierunek.

I – niejako przy okazji – przypomniało mi się, że sam się nauczyłem prawidłowej wymowy wyrazu automobile dopiero jako nauczyciel języka angielskiego. Postanowiłem więc dodać ten wyraz do listy wyrazów, których wymowa w języku angielskim sprawia inżynierom i kandydatom na inżynierów spore problemy.

Jesteśmy tak przyzwyczajeni do używania wyrazu mobile [ˈməʊ.baɪl], zarówno jako rzeczownika, jak i przymiotnika, że wydaje nam się, że rymuje się on z wyrazem automobile. Tymczasem prawidłowa wymowa automobile to [ˈɔː.tə.mə.biːl]. Jeśli masz problem z wymową tego wyrazu, rozłóż go sobie na cztery, a nie dwie części: [AW] + [TUH] + [MUH] + [BEEL].

W tym filmie można usłyszeć kilkadziesiąt osób mówiących automobile w rozmaitych kontekstach. Warto.

O wymowie SQL

Do wpisu o wymowie informatyków dodałem parę uwag o wymowie SQL. Prawdę mówiąc dziwię się, że dotąd nie ująłem wymowy tego skrótu na liście problematycznych w wymowie wyrazów, często rozmawiamy o tym ze studentami dyskutując o jednej ze stron w podręczniku Beaty Błaszczyk dla informatyków szlifujących swój angielski.

Wymowa SQL to jedna z bardziej kontrowersyjnych rzeczy w środowisku informatycznym. Większość autorytetów językowych każe ten skrót literować [es kju: el], a jednocześnie – zwłaszcza w kontekstach serwerowych i związanych z firmą Microsoft – profesjonaliści nadal mówią sequel [ˈsiː.kwəl]. Warto może wiedzieć, że SQL powstał w latach siedemdziesiątych XX wieku jako SEQUEL (Structured English Query Language), a później – wskutek konfliktu z brytyjską firmą produkującą dla lotnictwa – nazwa została zmieniona. Czyli – formalnie – powinniśmy literować. Ale jeśli chcemy zabłysnąć w środowisku zawodowym jako miłośnicy firmy stojącej za systemem Windows, albo jeśli chcemy podkreślić kontekst serwerowy, a nie programistyczny, to mówimy sequel. Natomiast absolutnie nie należy wymawiać SQL jak school. To ewidentny błąd.

Oprócz listy błędów w wymowie, robionych przez informatyków, na stronie jest także lista mitów dotyczących wymowy oraz lista brzydkich wyrazów. Są też analogiczne listy dla matematyków i inżynierów w ogóle.

egze (o angielskim informatyków)

Do mojej listy wyrazów zakazanych dodałem właśnie nieprawidłową wymowę .exe.

egze
Pliki wykonywalne systemu Windows z rozszerzeniem .exe po polsku zwykliśmy nazywać „egzekami”, albo przynajmniej „eksekami”. Ale po angielsku to tak nie działa. Po angielsku rozszerzenie .exe literujemy [i:, eks, i:], ewentualnie mówimy cały wyraz executable.

Oprócz listy błędów w wymowie, robionych przez informatyków, na stronie jest także lista mitów dotyczących wymowy oraz lista brzydkich wyrazów. Są też analogiczne listy dla matematyków i inżynierów w ogóle.

Zrób to sam – po angielsku

Lata temu Marcin Rędziński i Michał Zawalski stworzyli bazę Supermemo ze słownictwem poświęconym majsterkowaniu. Młotki, śrubokręty, klucze i ponad 400 innych słów dotyczących warsztatu majsterkowicza w jednym kursie Supermemo UX. Nie udostępniliśmy go nigdy publicznie, aż do teraz, gdy studenci dużo młodszego roku informatyki stosowanej Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej, Kamil Chwaszcz i Maciej Kański, zaktualizowali kurs, poprawiając błędy i udostępniając go na inne platformy.

Obszerny, polsko – angielski, ilustrowany kurs słownictwa z dziedziny DIY (do-it-yourself) jest obecnie dostępny jako:

Technical English 4

Po tym, jak niedawno udostępniliśmy udźwiękowioną wersję kursu słownictwa z podręcznika wydawnictwa Pearson, Technical English 3, z przyjemnością informuję, że studentki I roku informatyki stosowanej na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej, Marzena Bartyzel i Julia Korpała, zaktualizowały i zmigrowały na Anki (wraz z dźwiękiem i ilustracjami) analogiczny kurs dla korzystających z podręcznika Technical English 4.

Kilka lat temu używałem tego podręcznika ze studentami informatyki stosowanej i znaleźliśmy wówczas na Memrisie kurs zrobiony przez jakiegoś użytkownika, ale był niedokończony, a w dodatku pełen błędów, postanowiliśmy więc zrobić własny. Efekty przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Nie twierdzę, że przygotowane przez nas materiały są idealne i nie da się ich już poprawić ani rozbudować, ale Michał Hadwiczak i Konrad Szlagor, dzisiaj już absolwenci naszego Wydziału, wykonali wtedy ogrom roboty, olbrzymie podziękowania należą się też ówczesnym studentom z grup C1 i C2 na drugim roku informatyki stosowanej za ich wkład merytoryczny. Wszystkie hasła są udźwiękowione, a znakomicie lektorzy to byli studenci: Agnieszka Droździel, Michał Juchnowicz i Jakub Nowak.

Opracowane narzędzia wspomagają zapamiętywanie słownictwa z podręcznika Technical English 4 na rozmaitych platformach. Przygotowany został nie tylko kurs Memrise, ale także jedna z najpiękniejszych i najbardziej funkcjonalnych baz Supermemo UX, jaką kiedykolwiek wykonali moi studenci (tu szczególne ukłony dla Michała).

Uporządkowane rozdziałami, wzbogacone o kontekst przy użyciu anglojęzycznych definicji słownictwo z podręcznika Technical English 4 jest dostępne jako:

Angielski dla krawców

Kamil Chwaszcz i Maciej Kański, studenci informatyki stosowanej Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej, rozbudowali właśnie bazę krawiecką stworzoną przez obecnego studenta studiów drugiego stopnia, Arka Klisia, a także zmigrowali ją na nowe platformy (Memrise i Quizlet).

Nie mam zielonego pojęcia, co to jest fizelina, ścieg kryty albo na czym polega obrębianie. Jeśli jednak komuś terminologia tego rodzaju nie jest obca, a w dodatku chce podszlifować znajomość angielskiego słownictwa o tej tematyce, Arkadiusz Kliś stworzył znakomitą pomoc dydaktyczną – bazę Supermemo UX poświęconą krawiectwu, modzie i odzieży.

Baza – jak przystało na kurs językowy poświęcony tej właśnie dziedzinie – jest wykonana z dużą starannością i poczuciem estetyki, a także bogato ilustrowana. Ciekawe, czy nauka słownictwa krawieckiego stanie się modna dzięki bazie Arka. Nawiasem mówiąc, baza zawiera też idiomy w rodzaju „wyjść z mody” albo „pończochy, w których nie lecą oczka”.

Kurs słownictwa krawieckiego jest obecnie dostępny jako:

Merge function na egzaminie

Przytłaczająca większość studentów, którzy kończyli u mnie lektorat w tym semestrze, zdała egzamin ustny w ubiegłym tygodniu, dzisiaj zostali tacy niekoniecznie najlepsi, choć nie chcę nikogo stygmatyzować, bo przecież to nie jakaś reguła. Ale na przykład była cała grupa studentów, którzy zdawali dzisiaj egzamin, a kończyli lektorat po istnych przejściach ze mną, bo powtarzali angielski.

A jednak to właśnie dzisiaj z Patrycją doświadczyliśmy czegoś, czego nigdy dotąd nie zaznałem. W jednej z par doszło do bardzo kreatywnego połączenia dwóch części egzaminu. Standardowo, każda para losuje polecenie składające się z dwóch części, konieczne jest więc przeprowadzenie dwóch rozmów, jedna z nich ma tematykę ogólną, wlicza się w część egzaminu punktowaną jako 'General English’, druga z nich to rozmowa na temat techniczny, wliczana w część egzaminu punktowaną jako 'Technical English’.

I oto nagle, dzisiaj, dwaj panowie z grupy B2, czyli tej najsłabszej na roku, przeprowadzili jedną rozmowę, w której zrealizowali jednocześnie polecenie do obu zadań. W części ogólnej mieli wybrać prezent dla kogoś, a w części technicznej mieli do wyboru dwa różne modele smartfonów. I zrobili z tego jedną rozmowę, w której doszli do porozumienia, który z dwóch modeli smartfonów kupić jako prezent dla ziomka z części ogólnej. Zatkało mnie. Szacun.

Quizlet – nowa przygoda

Koleżanki z zespołu (dzięki, Magda & Magda) zaraziły mnie Quizletem. To niegroźna choroba, ale bardzo dokuczliwa. Mając sporo gotowych, zrobionych baz słownictwa, które ciągle ze studentami aktualizujemy, a także opracowujemy kolejne, mam zamiar wszystkie stopniowo udostępniać także na tej platformie.

W tym roku opublikowaliśmy jak dotąd dwie nowe bazy – English for Forestry Tobiasza Kiszki i Wojciecha Krzyśka oraz Linux Dictionary Kamila Rusina. Od dziś, obie są już dostępne na Quizleta, także każda następna baza – zarówno nowa, jak i aktualizowana – będzie tam udostępniana. Wielką zaletą Quizleta jest wbudowana opcja odtwarzania dźwięku (aczkolwiek syntetycznego, nie mniej w języku angielskim mechanizm działa całkiem dobrze). Wadą, w stosunku do rozwiązań, które dotąd stosowaliśmy, jest na pewno brak możliwości uznawania synonimów i innego rodzaju odpowiedzi alternatywnych.

Nasze dwa pierwsze zestawy na Quizlet:

Prowizorka

Z biegiem czasu nabieram coraz większej pokory i dystansu, akceptując bezkresne obszary swojej niewiedzy, względnie pogłębiającej się amnezji. Znów nauczyłem się nowego słowa, i po raz kolejny daremnie próbowałem się tym popisać przed studentami, którym słowo wcale nie było obce. Słowo podsunął mi były student Kamil, zdawało mu się, że informatycy z C2 będą nim zaskoczeni. Jak zwykle, nie byli.

Słowo jest o tyle ciekawe, że – choć zdążyło się już upowszechnić w potocznej angielszczyźnie – nie zdążyło „okrzepnąć” na tyle, by było jednoznacznie wiadomo, jak się je pisze. Słowniki podają zarówno kludge, jak i cludge. Ta druga pisownia wydaje się być swego rodzaju racjonalizacją i dostosowaniem się do zwyczajowych zasad ortografii angielskiej. Pisownia pierwsza nawiązuje chyba do domniemanego pochodzenia słowa, będącego hybrydą niemieckiego słowa klug i angielskich słów bodge lub fudge.

Słowo to zostało rzekomo po raz pierwszy użyte w magazynie komputerowym w 1962 roku, a autor – J. W. Granholm – w artykule zatytułowanym How to Design a Kludge zdefiniował je jako „an ill-assorted collection of poorly-matching parts, forming a distressing whole”. Od tamtej pory termin kludge używany jest na określenie doraźnego, pospiesznie zaimprowizowanego rozwiązania problemu w działaniu sprzętu komputerowego lub elektronicznego, błędu w działaniu oprogramowania itp.

We współczesnym języku angielskim słowo wyszło poza świat komputerowy i odnosi się do jakiejkolwiek prowizorki, stąd studenci z C2, tłumacząc mi znaczenie tego słowa, zaczęli od przykładu części, która się złamała, i została sklejona taśmą klejącą. Takie tymczasowe, prowizoryczne rozwiązanie.

Wiktionary podaje trzy definicje:

1. (electronics engineering) An improvised device, usually crudely constructed. Typically used to test the validity of a principle before doing a finished design.
2. (general) Any construction or practice, typically inelegant, designed to solve a problem temporarily or expediently.
3. (computing) An amalgamated mass of totally unrelated parts forming a distressing whole.

Wspomniane są także inne alternatywne formy pisowni wyrazu oraz teorie jego pochodzenia.