Bezpieczni w matni

Ten wpis to odgrzewany kotlet z okazji aktualizacji bazy danych słownictwa, o której w nim mowa. Aktualizacji, migracji na Anki i udźwiekowienia dokonał student I roku informatyki stosowanej Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej, Vladyslav Pshenychnyi. Marek Lewiński, który wówczas był studentem II roku, dzisiaj pracuje w tej samej katedrze i opiekuje się jednym z kół naukowych.

Studenci II roku informatyki stosowanej Wydziału Mechanicznego Politechniki Krakowskiej, Michał Kuźma i Marek Lewiński, opracowali całkowicie nowy glosariusz terminów związanych z sieciami i bezpieczeństwem. Zawiera on słownictwo z zakresu sieci komputerowych, telekomunikacji oraz bezpieczeństwa informacyjnego. Można znaleźć w nim terminologię związaną z topologiami sieciowymi, działaniem łączy, przetwarzaniem wysokiej wydajności i nie tylko. Baza – póki co – nie jest szczególnie obszerna, ale – na tle innych naszych baz – jest niezwykle innowacyjna i wymagała dużego nakładu pracy, tak merytorycznie, jak i technicznie.
W ostatnich dniach dostałem kilka inspirujących maili od studentów III, IV, a przede wszystkim VI roku, o konieczności biegłej znajomości języka angielskiego w zawodzie informatyka, zwłaszcza w Krakowie. Marek i Michał uważają, że ich kurs / baza są pomocne w tym, by przejść przez niejedną rozmowę kwalifikacyjną. Zdaniem studentów VI roku, w Krakowie jest już tylko jedna firma prowadząca rekrutację po polsku. Nie jestem pewien, czy nadal tak jest, bo studenci IV i V roku, którzy prowadzą tam rozmowy kwalifikacyjne, twierdzą, że prowadzą je po angielsku.
Zgromadzone przez Marka i Michała (a teraz zaktualizowane i udźwiękowione przez Władka i studentów z najbardziej zaawansowanej grupy na roku) terminy zostały udostępnione w formie:

Jeden komentarz

  1. Bardzo się cieszę, że pokolenie twoich studentów dostrzega znaczenie języków w ogóle, a dokładności znaczeń i terminologii w szczególności!
    Warto przypomnieć nasze tradycje w tej dziedzinie, np Alfreda Tarskiego, który do końca życia pisał swoje prace najchętniej po polsku, tak że jego doktoranci z własnej woli często studiowali (w Kaliforni) język mistrza, żeby lepiej zrozumieć co chciał im powiedzieć…
    Byliśmy w przeszłości narodem wieloetnicznym, który używał wielu języków równolegle… warto pielęgnując własną tożsamość nie tracić kontaktu z jej kontekstem. Gratuluję uczniów!
    Serdeczne pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.