Nowy przyjaciel Mam nowego przyjaciela, z którym nic mi już nie wydaje się straszne. Lepiej mi nie podskakiwać. Swoją drogą, przy nim naprawdę jestem mały…
Na burzy to bym nie chciał przy nim stać
Ależ to pedagogiczne wyzwanie – prawdziwy zakuty łeb! Gratuluję! To musi być ekscytujące!