Znaleziono 51 wyników wyszukiwania.

Trzydzieste piąte urodziny Łukasza

Byłem dziś na cmentarzu na grobie Przyjaciela, który – gdyby żył – skończyłby dzisiaj trzydzieści pięć lat. Była to jedna z tych osób, których uważa się za przyjaciół nie dlatego, że spędzają z nami czas albo że dobrze się z nami bawią, ale dlatego, że cokolwiek nam mówią, mówią prawdę, także tę bolesną. Uważał, że… Czytaj dalej Trzydzieste piąte urodziny Łukasza

Wspólny język

As we step boldly and triumphantly into 2026, I find myself reflecting profoundly on Paweł. Not just any Paweł, but the one with whom I’ve discovered a truly shared tongue, and that tongue happens to be English. Paweł the Highlander brings a certain resilient and rugged mountain vigor to everything he does, inspiring me to… Czytaj dalej Wspólny język

Angielskie akronimy

OMG, LOL, WTF? Każdy wie, co to znaczy. Ale akronimów stosowanych w internecie (i nie tylko) jest o wiele więcej i warto je poznać, jeśli chce się sprawnie poruszać po anglojęzycznych forach i grupach dyskusyjnych. Stworzona przed laty baza programu Supermemo UX zawierająca akronimy, o których najtęższe umysły doświadczone w przesiadywaniu nad klawiaturą komputera nigdy… Czytaj dalej Angielskie akronimy

Dzieciaczki programują

Sylwek uczy dzieciaczki programowania. Tak mówi. Przypomina mi się to, gdy piszę mu coś głupiego, jak zwykle, a on mi odpisuje, że teraz nie ma czasu. Jest zajęty. Za cały komentarz wystarcza ukradkiem przez Sylwka zrobione zdjęcie, a na nim banda słodkich zuchów, którzy właśnie – pod kierunkiem Sylwka – odkrywają świat programowania. Świat tworzenia wszystkiego, co… Czytaj dalej Dzieciaczki programują

Burzymy Bastylię

Ten wpis to odświeżany kotlet sprzed lat. Przypominam go w związku ze śmiercią Tomka. Siedzimy z Tomkiem na Placu Bastylii i pijemy bordeaux, a Tomek – beztrosko wyluzowany, ale z pewną siebie miną znawcy – tłumaczy mi i Michałowi, jakie wino się pije do jakiego rodzaju mięsa. Wydaje się zdziwiony tym, że Michał nie rozumie,… Czytaj dalej Burzymy Bastylię

Wschód słońca w Kołobrzegu

Ten wpis to odświeżany kotlet sprzed dziesięciu lat. Przypominam go w związku ze śmiercią Tomka. Odwożę chłopaków na pociąg do Kołobrzegu na festiwal muzyki klubowej Sunrise. Ochroniarze patrzą podejrzliwie, gdy Tomek z opalonym nagim torsem wjeżdża na służbowy parking nieopodal dworca, ale identyfikator na szybie samochodu jednoznacznie uprawnia nas do wjazdu.Nie ma pośpiechu. Jest czas,… Czytaj dalej Wschód słońca w Kołobrzegu

Duma z Michała

Ten wpis to odświeżany kotlet, mój sylwestrowy wpis o Michale sprzed sześciu lat. Przypominam go w związku ze śmiercią Tomka. Zuzanna, pies dziesięcioletni, przyzwyczajony do jeżdżenia samochodami osobowymi i traktująca to jako coś całkowicie naturalnego, jest wywożona przez Michała na kilka dni do Jaksic. Tym razem dużym samochodem bagażowym, do którego wsiada tylko dzięki naszej… Czytaj dalej Duma z Michała

Diabeł straszny – po piętnastu latach

Od dziś będę codziennie przypominać jeden archiwalny wpis, w którym jest mowa o Tomku. Niniejszy wpis to odgrzewany kotlet z 2008 roku. Niesamowite, ale wkrótce minie piętnaście lat, odkąd powstał. Przemek, Robert, Tomek, Albert, Paweł, trzy Michały, Adam, dwa Marciny, Piotr, Łukasz, Adrian i Mateusz pewnie też nie zauważyli, że znamy się już prawie połowę… Czytaj dalej Diabeł straszny – po piętnastu latach

Podziękowanie

Po prośbie z poprzedniego wpisu, wypada mi podziękować. Wczoraj pożegnaliśmy Tomka, bohatera mojego wpisu sylwestrowego sprzed dziewięciu lat, ale przede wszystkim przyjaciela, kogoś wyjątkowego i takiego, którego nie da się zastąpić. Poczuliśmy wszyscy więź, którą nie zawsze czujemy i która na co dzień nie ma racji bytu, bo Tomek był dla nas wszystkich gospodarzem wyjątkowego spotkania, spotkania,… Czytaj dalej Podziękowanie

Poszukiwana

Gdy trzeba niekiedy coś podrzucić albo odebrać – po pracy, w drodze do domu – Małgosia podjeżdża do mnie, a ja schodzę na dół i sprawa załatwiona. Za pierwszym razem, kiedy to miało miejsce w moim obecnym miejscu zamieszkania, zbiegłem przed blok nie biorąc ze sobą telefonu i długo się dziwiłem, czemu Gosi nie ma,… Czytaj dalej Poszukiwana