Podczas gdy panowie z pierwszej klasy technikum porządkowali rozsypany dialog w podręczniku, zerknąłem na statystykę ich ocen na koniec semestru i ze zdziwieniem odnotowałem, iż jednym z przedmiotów, z których ocen niedostatecznych jest najwięcej, jest… religia. Sześć jedynek w klasie, żadnych piątek czy szóstek…
To burzy stereotyp religii jako przedmiotu, który podnosi średnią ocen, oraz mit, jakoby był to przedmiot, na którym nie stawia się żadnych wymagań.
Po chwili zaskoczenia poczułem olbrzymi szacunek do kolegi katechety, który ma tak olbrzymi autorytet i tak motywuje młodzież, że – choć jest surowy i nieprzeciętnie wysoko stawia im poprzeczkę – nadal chodzą na jego lekcje. W żadnej z moich grup nie postawiłem tylu ocen niedostatecznych, a i tak jestem głęboko przekonany, że co najmniej połowa uczniów ochoczo by się z moich mało pasjonujących lekcji wypisała, gdyby tylko – tak jak z religii – było to możliwe.
-
-
-
Najnowsze wpisy
Nowe komentarze
- Radek Radek o Co masz zrobić dzisiaj…
- Marcin Mały o Nielojalne partnerstwo
- Radek o Nielojalne partnerstwo
- Kolejne ptaszki odlatują | Docendo discimus o Puste gniazdo
- Nieprzeciętna motywacja | Docendo discimus o Hołd koleżeński
- Iwona o Źródło wszelkiego zła
- Źródło wszelkiego zła | Docendo discimus o Ewangelista Richard Dawkins
- Poltiser o Źródło wszelkiego zła
- Źródło wszelkiego zła | Docendo discimus o Ludwika XIV podboje kosmosu
- Marcin Mały o Szlachetne pokolenie
Archiwum
Tagi
Ameryka angielski Anglia Częstochowa edukacja egzamin Facebook film historia internat internet Jan Paweł II język angielski języki obce język polski komputer kościół Kraków LGBT liceum matura media młodzież nauczyciel nauka Niemcy patriotyzm pedagogika Piotrkowice Małe poezja Politechnika Krakowska polityka Polska religia studenci studia szkoła technikum Technikum Mechaniczne Technikum Mechanizacji Rolnictwa telefon telefony wiara wybory wychowanie-

Pingback: Nieprzeciętna motywacja | Docendo discimus