Dobry rocznik

Jednym z projektów, które muszą wykonać moi uczniowie, jest projekt – studium pod moim kierownictwem, którego punktem wyjścia jest sprawdzenie, jaka angielskojęzyczna piosenka była w czołówce listy przebojów w tygodniu, w którym się urodzili. Mniejsza z tym, co potem robimy i jakie cele dydaktyczne temu przyświecają, ale ogólnie doszedłem ostatnio do wniosku, że bardzo pouczające – nie tylko dla uczących się angielskiego – jest zajrzeć sobie do archiwów, odkurzyć stare płyty i sprawdzić, czego słuchali nasi sąsiedzi w radiu czy na prywatkach, podczas gdy nasi rodzice próbowali nas ukołysać do snu, a my sami darliśmy się w niebogłosy nie mając póki co żadnego innego sposobu komunikowania się ze światem.
Niesamowite doświadczenie, bardzo podnoszące na duchu, zwłaszcza jeśli ktoś czuje się stary i nieprzystający do obecnej rzeczywistości. Można się przekonać, że w gruncie rzeczy każdy z nas zamieszkujących tą planetę jest jak szlachetne wino z najlepszego rocznika. Słońce nad winnicą naszego poczęcia każdemu dało niepowtarzalny smak i niezapomniany bukiet.
Gdy się skusiłem, by posłuchać największych przebojów roku 1972, piosenek z mojego rocznika, oniemiałem z wrażenia. Baby Don’t Get Hooked On Me było pierwszym singlem numer jeden na liście Billboardu za mojego życia, ale mój rocznik to także American Pie Dona McLeana – (piosenka o śmierci Buddiego Holliego, której nie dało się puszczać w radiu, bo trwała osiem i pół minuty, a która i tak stała się jednym z przebojów wszechczasów), A Horse With No Name, Heart Of Gold, The Lion Sleeps Tonight, Morning Has Broken, Everything I Own i wiele, wiele innych ponadczasowych hitów, wśród nich absolutny dla mnie numer jeden, Nights In White Satin The Moody Blues, jedna z ulubionych piosenek mojej starszej o kilkanaście lat ode mnie siostry Oli.
Wszyscy jesteśmy ze znakomitego rocznika. I wszyscy wzajemnie czerpiemy z siebie. Gdy moja ciężarna mama schodziła jeść w piwnicy jabłka w upalne lato 1972 roku, na pierwszym miejscu listy przebojów Billboardu była piosenka Lean On Me Billa Withersa. Ta sama, której cover w wykonaniu zespołu Club Nouveau był na tym samym pierwszym miejscu listy Billboardu w pierwszym dniu wiosny 1987, gdy moi obecni maturzyści beczeli właśnie w łóżeczkach albo kopali swoje mamy w brzuszek od środka. A przecież covery tej piosenki nagrał jeszcze i zespół Mud w 1976 roku, i Michael Bolton w 1994…
A Layla Erica Claptona czy właściwie zespołu Derek And The Dominos? Który gitarzysta nie grał tego klasyka? Nie sposób chyba wymieniać covery tej piosenki. A to też mój rocznik, przynajmniej wtedy wypuszczono tą piosenkę na singlu.
Jesteśmy wszyscy z tak znakomitych roczników i musimy naprawdę być pojebani, skoro z niewiadomych powodów dajemy się targać konfliktom pokoleń i interesów.

Sometimes in our lives we all have pain
We all have sorrow
But if we are wise
We know that there’s always tomorrow

Lean on me, when you’re not strong
And I’ll be your friend
I’ll help you carry on
For it won’t be long
‚Til I’m gonna need
Somebody to lean on

Please swallow your pride
If I have things you need to borrow
For no one can fill those of your needs
That you don’t let show

Lean on me, when you’re not strong
And I’ll be your friend
I’ll help you carry on
For it won’t be long
‚Til I’m gonna need
Somebody to lean on

If there is a load you have to bear
That you can’t carry
I’m right up the road
I’ll share your load
If you just call me

So just call on me brother, when you need a hand
We all need somebody to lean on
I just might have a problem that you’d understand
We all need somebody to lean on

Lean on me when you’re not strong
And I’ll be your friend
I’ll help you carry on
For it won’t be long
Till I’m gonna need
Somebody to lean on

Lean on me…