Zagwozdki na gwiazdkę

W podręczniku Beaty Błaszczyk English 4 IT,  wydanym przez Wydawnictwo Helion, jest w jednym z pierwszych rozdziałów mowa o liczbie mnogiej rzeczowników pochodzenia łacińskiego (jak medium) czy greckiego (jak criterion). Przy okazji omawiania tego zagadnienia przygotowałem sobie dygresję na temat conundrums/conundra,która w jednej z grup rozrosła się do obejmującej całe zajęcia zażartej dyskusji, a potem przydała mi się na zastępstwach za koleżankę, w niektórych grupach także prowadząc do dłuższej, nie pozbawionej dywagacji, rozmowy. Pomyślałem, że może warto się podzielić takim pomysłem na lekcję w grupach o różnym poziomie językowym. Wyjdzie coś z tego i na B1, i na C2.

First things first, nieliczni studenci (tak sądzę), znają słowo conundrum. Mi się to zdarzyło tylko w jednej grupie. Ale nawet tam, gdy podałem im definicję słowa i spytałem o nie, nikt nie powiedział, o jakie słowo chodzi, musieliśmy zagrać w Wisielca na tablicy i dopiero wtedy, w połowie słowa, kogoś olśniło.

Słowo conundrum jest dwuznaczne. Z jednej strony, to „an intricate and difficult problem”, „a difficult choice or decision that must be made”, a z drugiej „a riddle whose answer is or involves a pun”. Nie wiadomo, skąd wzięło się to słowo, ale jest używane w języku angielskim od XVII wieku. Jedna z teorii twierdzi, że studenci Uniwersytetu w Oxfordzie wymyślili to słowo jako parodię innych łacińskich rzeczowników.

Gdy Wasi studenci triumfalnie zidentyfikują słowo conundrum, czy to dzięki podpowiedziom w Wisielcu, czy to samodzielnie, można im powiedzieć, że jest takie słynne conundrum z Króla Edypa Sofoklesa. Tu wprawdzie znowu w jednej z grup mi się zdarzyło, że jeden ze studentów podał odpowiedź, zanim usłyszał pytanie, ale nic to.

Zagadka zadana przez Sfinksa królowi Edypowi brzmiała: „What walks on four legs in the morning, two in the afternoon, and three in the evening?”. Odpowiedź to oczywiście „A person”. Jeśli nawet ktoś Wam odpowie na to pytanie, zanim je zadacie, można zawsze powiedzieć mu, żeby zadał to pytanie innym po angielsku, a inni niech wyjaśnią, czemu odpowiedzią jest właśnie „A person”. W jednej z grup, gdy student wyjaśnił, że w podeszłym wieku potrzebujemy „a stick to support our body weight”, reszta grupy zaczęła się śmiać i ktoś skomentował, że owszem, „if you cannot afford a cane, you can just grab any stick from the forrest and it will do”. Jak zadanie nie wyjdzie, można zawsze zrobić to, co Sfinks robił swoim ofiarom, czyli je pożreć.

Można się oczywiście na tym etapie zastanowić nad tym, czy znamy jakieś synonimy słowa conundrum. Na pewno będą znali. W pierwszym znaczeniu dillema, w drugim chociażby brain-teaser, enigma, puzzle, riddle.

Tu się zaczyna niespodziewane. Z głupia frant przeczytałem moim przegościom parę conundrums z tej strony. Miały być przykładami na to, że niektóre conundra są w sumie głupawe i nie trzeba szukać ich rozwiązania. Nie wymagają odpowiedzi, np.:

If a turtle loses its shell is it naked or homeless?

If fire fighters fight fires and crime fighters fight crime, what do freedom fighters fight???

If nothing sticks to teflon, then how do they make teflon stick to the pan?

Why do Kamikaze pilots wear seatbelts?

Do infants enjoy infancy as much as adults enjoy adultery?

Why is the alphabet in that order? Is it because of that song?

If a black box flight recorder is never damaged in a plane crash, why dont they make the whole plane out of that stuff?

Why is there an expiration date on sour cream?

If most car accidents occur within 5 kilometers from home, then why doesn’t every one just move 5 klicks away?

Why are psychics still working if they all know the winning lottery numbers?

If you try to fail, but you succeed, which have you done?

I tu mnie moi przegoście zaskoczyli po raz kolejny. Zamiast pokiwać głową i się pogodzić z tym, że dyskusja nad tymi zagwozdkami jest bez sensu, zaczęli rozmawiać po angielsku o układzie kostnym żółwi, o własnościach materiałów, o absurdalności języka, o dwuznaczności wyrazów, o filozofii i logice… Myślałem, że ta część mojej „dygresji” zajmie nam minutę, zajęła kilkanaście.

Potem naszykowałem im cztery proste pytania, na które odpowiedź, która przychodzi do głowy jako pierwsza, jest mniej lub bardziej kontrowersyjna lub wulgarna, ale po chwili zastanowienia przychodzi też do głowy inna, bardziej ‚politically correct’.


1. What is round, hard, and sticks so far out of a man’s pajamas that you can hang a hat on it?
2. What four-letter word ending in K means „intercourse”?
3. What is it that a man can do standing up, a woman sitting down, and a dog on three legs?
4. What is it that a cow has four of and a woman has only two of?


Odpowiedzi, oczywiście, to:

1. his head
2. „talk”
3. shake hands
4. legs

Wierzcie albo nie, ale w jednej z grup odbyła się przy okazji kilkuminutowa dyskusja o tym, co to jest pidżama, i kto ją w dzisiejszych czasach nosi. W innej, w której ktoś pospiesznie odpowiedział na pytanie czwarte ‚stomachs’, przedyskutowano ten aspekt w odniesieniu do kobiet ciężarnych, dochodząc do trojaczków. O ciążach krów i o szczegółach anatomii krowich wymion też była mowa, ale relację sobie daruję.

Znajdziecie sami mnóstwo przykładów conundra na poziomie odpowiednim dla Waszych grup. Ja użyłem jeszcze bardzo znanej zagadki:

Why will one never starve in the desert?

Because of all the sand which is there.

A także nieco infantylnej zagadki z tej strony:

Remove my forth letter and the first three letters will spell a school subject. My last five letters spell something that happens when swallowing a carrot whole. My whole spells a vegetable. What am I?

Zagadka o tyle ciekawa, że – chociaż sama dotyczy pisowni wyrazu – zawiera błąd ortograficzny wyrazie ‚fourth’. Odpowiedzią jest oczywiście ‚artichoke’.

Trochę ambitniejsze conundra znalazłem na tej oto stronie. Pierwsze jest genialne, ale dla humanistów. Drugie inżynierowie i programiści z powołaniem rozwiązują w kilka sekund, dla humanistów jest nie do pojęcia.

Q: You’re in a room with no doors or windows. Just a mirror and a table. How do you get out?

A: You look in the mirror and see what you saw. You take the saw and cut the table in half. Two halves make a whole. Put the hole on the wall and climb out.

Q: I asked a woman how old she was, she smiled and said cryptically: „The day before yesterday I was 22, but next year I’ll be 25.” What is her birthday and when was the date of our conversation?

A: We conversed on New Year’s Day and her birthday is on New Year’s Eve.

Może się trafić, że ludzie będą znali słowo conundrum z Doctor Who lub Star Treka, z piosenek Jethro Tull albo ze sprzętu sportowego. Mniej prawdopodobne jest, że ktoś – niczym Jakub z II roku informatyki – powie, że zna inne słowo, które powstało w języku angielskim jako fejkowe słowo łacińskie, w łacinie nieistniejące. Tym słowem, podanym przez Jakuba, jest procasturbate, a wśród moich studentów różnych grup było kilka osób potrafiących bez większego wysiłku wydedukować jego znaczenie.

Chłopaki z drugiego roku informatyki stosowanej byli też w stanie wymyślić własne zagwozdki tego rodzaju. Najbardziej podobało mi się pytanie postawione przez Tomka:

Is it OK to say ‚good mo(u)rning’ at a funeral?

Sprawdzając oryginalność pomysłu Tomka wpadliśmy na zabawny mem z clownem siedzącym na pogrzebie i mówiącym do innych żałobników: ‚I’m not really much of a mourning person’.

Na studiach miałem absurdalne ćwiczenia z metodyki, na których byliśmy oceniani z tego, czy umiemy właściwie oszacować, ile czasu zajmie jakieś ćwiczenie. To powyżej przewidziałem sobie na kilka minut. W dwóch grupach zajęło praktycznie całe zajęcia. I były to zajęcia intensywnie wypełnione rozmawianiem po angielsku.