Język europosła

Wbrew pozorom, to nie będzie wpis o tematyce politycznej, ale o językach obcych i o tym, dlaczego warto ich się uczyć.
Kilkakrotnie słyszałem i czytałem dzisiaj słowa oburzonych przedstawicieli obozu rządzącego, protestujących przeciwko podjęciu przez Komisję Europejską procedury monitorowania praworządności wobec Polski. Zaniepokoiła mnie powtarzająca się ciągle przedziwna fraza, której przykład podaję poniżej w postaci dosłownego cytatu słów europosła Ryszarda Legutki:

Sugeruje się „systematyczne zagrożenia dla praworządności” w Polsce. Przepraszam bardzo, jakie systematyczne zagrożenie dla praworządności w Polsce?

Przez ćwierć, góra pół sekundy, byłem za sprawą słowa „systematyczne” gotów przyznać ułameczek racji panu europosłowi. W mojej pokrętnej głowie zrodziło się jednak dziwne przeczucie. Sięgnąłem do źródła i obawiam się, że miałem – z czego chyba jednak się nie cieszę – rację.

Jak widać na powyższym schemacie, udostępnionym przez Fransa Timmermansa na jego TT, nie ma mowy o żadnym „systematycznym zagrożeniu”, tylko o „zagrożeniu systemowym”.

SYSTEMIC – sɪˈstɛmɪk; affecting an entire system; adj systemowy

SYSTEMATIC – ˌsɪstəˈmætɪk; done using a fixed and organized plan; adj systematyczny

Nie poczułem szczególnej dumy i radości z tego, że moja intuicja nie zwiodła mnie na manowce, bo trudno się cieszyć, że politycy komentują coś, czego nie rozumieją. Ale cóż, wczoraj niejeden przedstawiciel władzy komentował decyzję Trybunału Konstytucyjnego, której w ogóle nie przeczytał, chociaż była po polsku…

  • Kiedyś w roli ciemniaków występowali tępi komuniści. Teraz jest całkiem inne pokolenie. Ale duch nie umiera. Tyle, że nakłada na siebie naukowe tytuły.

  • poltiser

    Podróże kształcą.

    Mówiłem ci – drogą Koziołka Matołka zajdziemy dalej niż drogą Skargi.

    Gorzkie żale próżny trud.

    Jakże mi brakuje Reja, Kochanowskiego, Fredry, Zapolskiej, Boya, Mrożka i tych wszystkich innych.

    Leca to nawet teraz cytują w popularnych amerykańskich serialach… jak „Criminal Minds”.

    Ciekawe który z polityków dołączy do klasyków.

    • Wałęsa o Macierewiczu: Powinien zająć się bitwą pod Grunwaldem, tam wiele rzeczy jest niewyjaśnionych.

      • poltiser

        Intencje chwalebne ale cel chybiony – akurat pod Grunwaldem mniej więcej wszystko jest jasne, myślę że Prezydent chciał mówić o Psim Polu…

        Pod Grunwaldem wszyscy wiedzieli gdzie Nasi a gdzie Oni. Te różnice później Kościół skutecznie zacierał, że teraz nikt nie ma pewności kto stoi tam gdzie stali Krzyżacy.

        Może o to Wałęsie chodziło… i ja nie mam racji?

        Przyjemnego łamania głowy! 😉