Cmentarne mrzonki

Podnosząc wczoraj głowę znad szorowanej płyty nagrobnej rozejrzałem się i pomyślałem, że świat byłby naprawdę dużo piękniejszy, gdybyśmy wszyscy dbali o naszych bliskich za życia tak bardzo, jak dbamy o ich groby po śmierci. Niektórzy mogliby chyba tego nadmiaru miłości i czułości nie wytrzymać.

Rysunek z Suchara Codziennego.

  • Adrian Zyzda

    Jak dla mnie to jest chore. Raz w roku wszyscy przypominają sobie o zmarłych bliskich w święto Wszystkich Świętych, które nie jest świętem zmarłych. Ja w tym widzę przewagę dziadów Mickiewicza niż święta chrześcijańskiego.

    Może jestem inny, ale zmarłych dziadków wspominam wykorzystując umiejętności które mnie nauczyli. Natomiast nad płytą nagrobną nie jestem wstanie przypomnieć sobie bliskich, którzy zmarli.